środa, 12 lipca 2017

Lipcowe spotkanie klubu Kobiety to czytają.


Mimo sezonu urlopowego, udało nam się w końcu spotkać. Po raz kolejny zmieniłyśmy miejsce, ale czuję, że tym razem był to strzał w dziesiątkę! Chatka Ech to magiczne miejsce, w którym można zupełnie oderwać się od rzeczywistości! Przemiła obsługa, ręcznie spisane menu w zeszycie z okładką "Ani z Zielonego Wzgórza", setki bibelotów, które nadają charakteru całemu miejscu, a do tego wyborne desery i pyszne herbaty... Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność, myślę, że dziewczyny zgodzą się ze mną. 
Do naszego składu dołączyła nowa członkini. To już drugie spotkanie z nowa kobietą czytającą, bardzo mnie to cieszy! Książkę wybrałyśmy naprawdę ciężką, ale dyskusja tak się rozwinęła, że wyszłyśmy przed samym zamknięciem lokalu.
Przeczytałam wiele klubowych powieści, ale chyba żadna nie wstrząsnęła mną tak, jak "Dobroć nieznajomych". Tematyka, której podjęła się autorka, jest bardzo trudna, ale jednocześnie niezwykle ważna. Książki tego typu pozwalają uświadomić społeczeństwu, że problem molestowania nieletnich istnieje i to nie tylko w filmach, ale niestety także wokół nas. Mimo, że było to moje pierwsze spotkanie z tą pisarką, nie mogłam się oderwać od powieści - przerażała, a jednocześnie przyciągała jak magnes. Nie wszystkim podobało się zakończenie, ale jednogłośnie stwierdziłyśmy, że to kolejna bardzo dobra książka klubowa.
Oto kilka zdjęć z tego magicznego miejsca:










Jeśli któraś z pań chciałaby dołączyć do naszych spotkań, 
to serdecznie zapraszamy! :)

piątek, 2 czerwca 2017

Warszawskie Targi Książki - 21.05.2017



Tegoroczne Targi Książki w Warszawie trwały 4 dni. Mnie udało się uczestniczyć w tym wyjątkowym święcie wszystkich zaczytanych 21 maja. Po raz pierwszy miałam okazję zobaczyć jakie to ogromne przedsięwzięcie. Do tej pory brałam udział we wszystkich edycjach łódzkiego Salonu Ciekawej Książki, ale skala jest nieporównywalna. Mimo, że przeznaczyłam na to cały dzień, nie udało mi się na spokojnie zapoznać z ofertą każdego wystawcy. Kolejki do niektórych autorów były tak długie, że nie mogłam dostrzec gdzie się kończą. Chyba nie muszę mówić, który polski kryminalista cieszył się największym powodzeniem. Ja miałam swoich wybrańców i udało mi się z nimi spotkać. Kilku osobom zrobiłam też zdjęcia z ukrycia. :)
Muszę przyznać, że takie wydarzenia przywracają mi wiarę w stan polskiego czytelnictwa. 

Specjalnie dla Was - fotorelacja z Warszawskich Targów Książki:
(część zdjęć zrobiona została telefonem, wybaczcie słabą jakość)

Papcio Chmiel

Książę Komedii Kryminalnej we własnej osobie. 

Nam nie chciał zdradzić nic o nowej książce, ale myślę, że tej pani mógłby co nieco szepnąć... :D

Selfie z Księciem musi być!
Tego spotkania nie mogłam ominąć... :)

Joanna Fabicka - cudowna i ciepła osoba,
z którą porozmawiałyśmy chwilę o Łodzi.


Magdalena Majcher promuje swoją najnowszą powieść.
Recenzję znajdziecie na blogu. :)



Wyjątkowo pozytywni panowie. :)

Sylwia Błach - autorka horrorów, która stworzyła świetną książkę dla dzieci
... oczywiście straaaaszną! :)

Rafał Ziemkiewicz

Robert Biedroń - jedno z najbardziej obleganych spotkań.
Uwielbiam go! :) 

Wojciech Kuczok

Zakupiłam na targach najnowszą książkę autora - to będzie moje pierwsze
spotkanie z jego twórczością.

Hanna Greń - jedna z moich ulubionych autorek,
bardzo się cieszę, że miałam okazję ją poznać.
A nowa książka oczywiście jest już ze mną! :)

Mateusz Gessler


Adam Wajrak

Szczepan Twardoch


Remigiusz Mróz czaruje kolejną czytelniczkę. :)


No i w końcu... Gosia Falkowska! :)
Bardzo czekałam na to spotkanie!
To świetna autorka i przesympatyczna osoba.



Oprócz książek, podziwiałyśmy też... paznokcie Gosi dobrane do koloru jej książek!
Do tego była biżuteria z okładkami powieści! To się nazywa przygotowanie.... :)

Moje zdobycze targowe. :)





To był bardzo intensywny dzień, który dostarczył mi wielu miłych wspomnień. Mamy fantastycznych polskich autorów i coraz więcej okazji, aby się z nimi spotkać. W przyszłym roku z pewnością znów zawitam na Warszawskie Targi Książki.

sobota, 20 maja 2017

"Matka mojej córki" Magdalena Majcher


PRZEDPREMIEROWO












Opis:

Piękna opowieść o obezwładniającej sile więzi matki i dziecka, potężniejszej od rodzinnych tajemnic i powtarzanych latami kłamstw

Nina w wieku szesnastu lat przeżyła pierwszą miłość i... zaszła w ciążę. Teraz niechętnie przyjeżdża do rodzinnej Czeladzi. Życie zmusza ją jednak do porzucenia kariery w bankowości i powrotu do domu. Musi uporać się nie tylko ze śmiercią ojca, ale również z własną przeszłością...

Czy Nina znajdzie w sobie odwagę, by stanąć oko w oko z prawdą? Czy będzie potrafiła naprawić błędy z przeszłości i stać się matką dla swojego dziecka?



Są takie książki, dla których rzuca się wszystkie, które do tej pory grzecznie czekały na swoją kolej. Lista "do przeczytania" przestaje mieć znaczenie, ugotowany obiad i posprzątane mieszkanie również... "Matka mojej córki" to jedna z tych premier, której datę należy wpisać do kalendarza i odliczać dni, niecierpliwie przebierając nogami! Cieszę się, że Magda nabrała takiego rozpędu, bo każda kolejna książka jej autorstwa, jest lepsza od poprzedniej!
Twórczość autorki śledzę od dawna. Część z Was pewnie kojarzy popularny blog Przegląd czytelniczy, na łamach którego wielokrotnie polecała książki godne uwagi. Już wtedy można było zwrócić uwagę na niezwykłą "lekkość pióra", która sprawia, że teksty czyta się jednym tchem. Podobnie sprawa wygląda w przypadku powieści. Nie bez powodu wielokrotnie porównywałam Magdę do autorek, które obydwie bardzo cenimy - Diane Chamberlain i Jodi Picoult. Oprócz doskonałego stylu, uwagę zwraca także tematyka, która z pewnością nie należy do lekkich, łatwych i przyjemnych. Problemy jakie podejmuje, skłaniają do refleksji, wywołują kontrowersje i jeszcze długo po skończonej lekturze zaprzątają nasze myśli. Za każdym razem zastanawiam się co zrobiłabym na miejscu bohatera, a rozwiązanie nigdy nie jest proste i często prowadzi do wielu dramatów. 
"Matka mojej córki" jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe. Wszystkie elementy łączą się ze sobą niczym w układance. Nie znajdziemy tu urwanych wątków, zbędnych postaci, czy wydarzeń, które nic nie wnoszą. Historia wciąga nas od pierwszych stron i ciężko jest się oderwać chociaż na moment. Magda zaserwowała nam tak wiele emocji, że towarzyszą nam one jeszcze długo po skończonej lekturze. I właśnie takie książki zajmują szczególne miejsce w mojej biblioteczce! 
Autorka w swojej twórczości często podejmuje tematykę związaną z rodziną, związkami, dziećmi, czyli tym, co jest nam najbliższe. Dlatego jej powieści tak bardzo chwytają za serce. Podobne historie słyszymy często w telewizji, a czasem znamy je niestety z własnego doświadczenia. Łatwiej identyfikować się z bohaterami, kiedy możemy próbować postawić się w ich sytuacji. 
Jeśli chodzi o strukturę powieści, to akcja toczy się dwutorowo - współcześnie oraz kilkanaście lat wcześniej. Wydarzenia przeplatają się, prowadząc do wielkiego finału. Zabieg ten sprawił, że jeszcze bardziej pochłania nas wir wydarzeń. Mimo, że bardzo szybko domyśliłam się jak wyglądały wydarzenia sprzed lat, nie przeszkodziło mi to w delektowaniu się każdym kolejnym rozdziałem. Byłam ciekawa jak decyzje bohaterów wpłyną na rozwiązanie całej sytuacji. Magda postawiła jednak na otwarte zakończenie. Pewne sprawy zostały wyjaśnione, jednak to, jak potoczyły się dalej losy bohaterów, możemy sobie sami dopowiedzieć. 
Zarówno "Matka mojej córki", jak i poprzednie powieści, doskonale nadawałyby się do omawiania w klubach dyskusyjnych. Jestem pewna, że tematyka wzbudziłaby wiele emocji. Cieszę się, że takie książki pojawiają się również na naszym rodzimym rynku wydawniczym. Mam nadzieje, że Magda nie każe nam długo czekać na kolejną powieść. Cieszę się, że miałam okazję spędzić wiele emocjonujących chwil z jej najnowszym dziełem. Zachęcam Was do sięgnięcia po ten tytuł, wyjątkowy styl i tematyka, której podejmuje się autorka, sprawiają, że coraz bardziej wybija się ona z tłumu polskich pisarzy. Ja trzymam mocno kciuki i mam nadzieję, że "Matka mojej córki" szybko stanie się bestsellerem.


Za możliwość przeczytania powieści dziękuję autorce oraz wydawnictwu.


"Ważąca na życiu decyzja, skomplikowane relacje między kobietami. Ta powieść pokazując słabość i siłę kobiet, wywołuje skrajne emocje. Porusza i nie pozostawia obojętnym! Gorąco polecam!"

Agata Kołakowska, pisarka



Ocena:
5+/6

Dane techniczne:
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 24 maja 2017
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka

środa, 17 maja 2017

Spotkanie klubu Kobiety to czytają w Łodzi


Ostatnie spotkanie klubu KOBIETY TO CZYTAJĄ odbyło się po dłuższej przerwie. Na szczęście wszystkie zdążyłyśmy się za sobą stęsknić i cały skład stawił się na miejscu. Dołączyła do nas również nowa kobieta czytająca - Kasia. Tak się rozgadałyśmy, że uwieczniłyśmy całe spotkanie tylko na jednym zdjęciu... Obiecuję, że następnym razem zasypię Was fotografiami!
Książka, jak zawsze, wzbudziła spore emocje! Nie byłam zaskoczona wziąwszy pod uwagę, że Diane Chamberlain wraz z Jodi Picoult należą do moich ulubionych autorek klubowych. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze dołączy do naszego składu. Co prawda zaczyna się sezon urlopowy, ale my już mamy wybrany kolejny przedmiot dyskusji...


11 czerwca spotykamy się w kawiarni Dekadencja (Piotrkowska 35) o godzinie 18:00

Wybrałyśmy powieść nowej autorki klubowej, mam nadzieję, że wywoła równie wiele dyskusji! Niektóre klubowiczki są już po lekturze i czekają grzecznie na spotkanie. :)
Gdyby ktoś chciał dołączyć, to serdecznie zapraszamy!