niedziela, 17 sierpnia 2014

"W wysokiej trawie" Stephen King, Joe Hill


Opis:

Cal i Becky to kochające się rodzeństwo. Kiedy Becky zachodzi w ciążę na pierwszym roku studiów, brat decyduje się jej pomóc i odwieźć siostrę do rodziny w drugiej części Stanów. Przejeżdżając przez Kansas słyszą wołanie o pomoc, które dobiega z przylegającego do szosy wielkiego pola traw. Zatrzymują się na parkingu przy kościele pod dziwnym wezwaniem „Czarnego Kamienia Odkupiciela”. W pobliżu nie ma nikogo, a dziecinny głos dobiega z niedaleka, więc decydują się wejść w trawy i wyprowadzić dziecko na bezpieczną drogę. Jednakże pole zakłóca poczucie kierunku, powodując, że Becky i Cal gubią się w trawie. Spotkanie z ludźmi w niej żyjącymi będzie dla nich zabójcze.

(okładka i opis ze strony wydawcy)


Nie jest łatwo zrecenzować opowiadanie, które ma niewiele ponad 50 stron. Postaram się jednak napisać więcej niż trzy zdania. O tej ciekawej współpracy dowiedziałam się biorąc udział w konkursie, który polegał na wymienieniu utworów stworzonych wspólnie przez obydwu panów. Później zobaczyłam okładkę w jednej z książek i przeczytałam opis, a ten skłonił mnie do jak najszybszego zdobycia książki. Zaznaczę od razu, że opowiadanie zostało wydane jedynie w formie audiobooka i e-booka. Streszczenie od razu skojarzyło mi się z "Dziećmi kukurydzy", które darzę ogromnym sentymentem.
Co powstanie, gdy do współpracy przystąpią ojciec z synem - dwa umysły o nieograniczonej wyobraźni? Tym razem to prawdziwa mieszanka wybuchowa!  
Opowiadanie nie do końca przypadło mi do gustu. Sam pomysł oraz początek wydawały się obiecujące. Czekałam w napięciu kogo spotkają główni bohaterowie. Znając pomysły autorów, wyobrażałam sobie, że będzie to coś oryginalnego, totalnie zaskakującego, a jednocześnie przerażającego. Niestety zawiodłam się. Nie będę spojlerować, być może ktoś zechce sięgnąć po opowiadanie. Zabrakło mi tu napięcia, zwłaszcza w drugiej części. Z każdą stroną traciłam zainteresowanie fabułą. Szkoda, bo historia miała ogromny potencjał, zwykle najbardziej boimy się tego, co nieznane. Wraz z bohaterami wędrowałam wśród traw oczekując przerażającego finału. Panów nieco poniosło szaleństwo. Wiele osób mogą również zniechęcić dosadne i ostre opisy, których nie zabraknie pod koniec.
Podsumowując... Każdy fan Kinga powinien zapoznać się z opowiadaniem, ale nie nastawiałabym się na jakieś przełomowe dzieło. Swoją drogą, ciekawe który z panów wpadł na pomysł zakończenia...

Ocena: 4/6

Dane techniczne:
Tytuł oryginału: In the tall grass
Wydawnictwo: Albatros 
Data wydania: 2013
Liczba stron: 57
Wydana w formie e-book i audiobook

8 komentarzy:

  1. "Dzieci kukurydzy" muszę przeczytać, bo obejrzałam film i bardzo mi się spodobał. A to wspólne opowiadanie.. Myślę, że mój chłopak w końcu kiedyś też je sobie zafunduje, to chętnie poczytam. Nie jestem wielką fanką Kinga, ale czasem wpadnie mi coś jego autorstwa w ręce - i zwykle jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dzieci kukurydzy" czytałam i chyba obejrzałam wszystkie części. Polecam! A Kinga lubię, chociaż ma lepsze i gorsze momenty :)

      Usuń
  2. Ja nazywam Kinga mistrzem zepsutych zakończeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, czy tak do końca podoba mi się eksperyment ze współpracą obu panów. Kinga lubię bardzo, choć uważam, że nie radzi sobie z krótką formą. Za to teksty jego syna nie przekonują mnie w ogóle. ;) Chyba podziękuję póki co i raczej nadrobię zaległości w tych książkach Kinga, których dotąd nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zachwycona ostatnią książką Hilla "NOS4A2". A z Kingiem różnie bywa, nigdy nie wiadomo na co się trafi.

      Usuń
  4. King, słąwetny King. Czytałam tylko Pana Mercedesa i powiem, że na pewno wrócę do autora. Ciekawy styl i wartka akcja. Tej nie czytałam, może będzie okazja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pan Mercedes" różni się od pozostałych jego książek, ale na pewno warto sięgnąć po większość z nich! :) Może zacznij od opowiadań? :) Polecam "Po zachodzie słońca" lub "Wszystko jest względne".
      Pozdrawiam. :)

      Usuń