wtorek, 18 sierpnia 2015

"Panowie i damy" Terry Pratchett


Opis:

Jest gorąca letnia noc.
Kręgi zbożowe otwierają się wszędzie, nawet na hodowli rzeżuchy Pewseya Ogga, lat cztery.
A Magrat Garlick, czarownica, rankiem ma wyjść za mąż...
Wszystko powinno być jak we śnie.
Ale Lancrański Zespół Tańca Morris upija się przy magicznych kamieniach i elfy wracają, przynosząc ze sobą wszystko to, co tradycyjnie łączy się z ich czarowną, migotliwą krainą: okrucieństwo, porwania, złośliwość i złość, straszne morderstwa. Babcia Weatherwax i jej mały, kłótliwy sabat ma tym razem pełne ręce roboty...
Pełna obsada drugoplanowa: krasnoludy, magowie, trolle, tancerze morrisa oraz jeden orangutan. Mnóstwo trali-dida-nonny-nonny i wszędzie pełno krwi.
(źródło: wydawca)


Pratchett to autor bardzo specyficzny. Albo się go pokocha za oryginalną twórczość, albo w żadnym wypadku nie sięgnie po kolejną książkę. Ja swoją przygodę z serią Świat Dysku rozpoczęłam od tytułu "Trzy wiedźmy", który do tej pory uważam za jeden z lepszych. Po powieść autora sięgam od czasu do czasu, zawsze kiedy szukam czegoś lekkiego na poprawę humoru. Ale nie wyobrażam sobie maratonu ze wszystkimi tomami, zwłaszcza, że trochę ich jest... Jeżeli dobrze kojarzę to około 40. Niestety, Pratchett zmarł w marcu i bardzo żałuję, że kiedyś nie pozostanie mi już żaden tytuł, którego bym nie znała.
Dla tych, którym twórczość autora jest zupełnie obca nakreślę mniej więcej obraz Świata Dysku. Po wszechświecie płynie wielki żółw, A'Tuin, na skorupie którego stoją cztery słonie. To ich grzbiety podtrzymują świat w kształcie dysku. A co tam się dzieje... Znajdziemy chyba wszystkie możliwe postaci znane już ludzkości oraz wiele stworzonych przez autora. Kolejne tomy skupiają się wokół różnych wątków. Mamy kilka części o czarownicach z Lancre, które należą do moich ulubionych, a także kilka o Rincewindzie, o Śmierci, o Straży Miejskiej i inne. To, co jest niezmienne u Pratchetta to duża dawka humoru. Jest to jednak humor bardzo specyficzny i pewnie nie każdemu przypadnie do gustu. Ja z każdą kolejną książką cenię go coraz bardziej.
"Panowie i damy" przedstawiają nam niezwykłą rasę elfów, ale zanim wkroczą one do akcji, mamy małe zamieszanie w świecie wiedźm. Najmłodsza z nich wychodzi za mąż, ale ma w związku z tym wiele wątpliwości, najstarsza szykuje się na śmierć, do tego pojawiają się samozwańcze młodociane czarownice, które narobią strasznego bałaganu. Jak to często u Pratchetta bywa - jeden wielki chaos i zamieszanie. Przede wszystkim jednak ogromna dawka dobrego, chociaż czasem absurdalnego humoru.
Najlepiej przetestować którąś z powieści autora. Jeśli pokochacie jedną, pokochacie i pozostałe. Szczególnie polecam na szare, smutne i depresyjne jesienne dni. Nie znajdziecie lepszego środka na poprawę humoru! No może przyda się jeszcze kubek gorącej czekolady i ciepły koc...

Ocena:
5/6

Dane techniczne:
Cykl: Świat Dysku
Tytuł oryginału: Lords and Ladies
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 6.06.2006
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka

3 komentarze:

  1. Katarzyno, musisz popracować nad długością swoich recenzji...

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba za mało recenzji w recenzji...

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście nie lubię czytać długich recenzji. :)
    Trudno jest dokładnie opisać książki Pratchetta, dlatego postanowiłam, że skupię się ogólne na świecie, który stworzył. Każdy podejmie decyzję czy pasuje mu taki typ literatury czy nie.

    OdpowiedzUsuń