sobota, 14 czerwca 2014

"Położna. 3550 cudów narodzin" Jeannette Kalyta


Opis:

Książka i dla rodziców, i tych, którzy chcą nimi zostać.

„Położna. 3550 cudów narodzin” to autobiograficzna opowieść najbardziej znanej polskiej położnej. Wzruszająca, momentami zabawna, głęboko prawdziwa historia jej życia i pracy. Niezwykły dokument cudu narodzin dziecka i mocny głos w społecznej dyskusji na temat podmiotowości kobiety w czasie porodu. Najciekawsze historie par i matek rodzących pod opieką Jeannette wywołują żywe emocje i skłaniają do refleksji. To książka i dla rodziców, i dla tych, którzy chcą nimi zostać.
"Dwa spośród 3550 cudów narodzin to narodziny moich synów! Najmocniejsze i najpiękniejsze doświadczenia mojego życia. Za wszystkie dzieci - moje i nie moje - i to, jak zmieniłaś nas, dorosłych. Dziękuję, Jeannette."
Anna Maria Jopek

"Możemy rodzić odważnie. W zgodzie ze swoim ciałem, intuicją, naturą. Jeannette napisała książkę bardzo potrzebną. Piękną, prawdziwą, z serca. Żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej."
Agnieszka Grochowska

"Opowieść Jeannette Kalyty to pozycja ciekawa i niekonwencjonalna. Pozwala czytelnikowi na własną refleksję dotyczącą porodów naturalnych i wskazań do wykonywania cesarskich cięć. Autorka to fachowiec, profesjonalistka, a przede wszystkim człowiek bliski tym, którym służy i których wspiera. Gorąco polecam."
Prof. dr hab. n. med. Ewa Dmoch-Gajzlerska

"Pod czułą opieką Jeannette narodziło się nie tylko wiele dzieci, ale i matek. Matek świadomych, rodzących bezpiecznie siłami natury, o co tak mądrze zabiega. Przeczytajcie, a zrozumiecie, dlaczego moment bolesnego porodu uważam do dziś za jedno z najważniejszych i najbardziej mistycznych doświadczeń w moim życiu. Jej metody sprawiają, że każda kobieta ma szansę poczuć, iż nowatorska, acz naturalna idea, że Jeannette nie odbiera porodu, lecz go przyjmuje, się sprawdza. A przy okazji to też matka, i to dwójki dzieci, więc wszystkie nasze rozterki nie są jej obce."
Kayah

(źródło: otwarte.eu) 


Nie ukrywam, że po książkę sięgnęłam ponieważ niedługo sama zostanę mamą. Zobaczyłam zapowiedź wydawniczą i skojarzyłam, że znam to nazwisko... Podobne skojarzenia mieli wszyscy znajomi, którym o niej opowiadałam. Pani Kalyta użyczyła bowiem swojego nazwiska do reklamy jednego z płynów do higieny intymnej. A że nazywa się dosyć oryginalnie, wszystkim zapadła w pamięć.
Pierwsze co wpada w oko, to piękna okładka. Do tego twarda oprawa i szyte strony. Od razu pomyślałam, że książka byłaby wspaniałym prezentem dla każdego, kogo interesuje temat położnictwa - koleżanki w ciąży, świeżo upieczonej mamy, położnej w szpitalu, czy lekarza prowadzącego ciążę... Jest to pozycja, która dzięki swojej tematyce zainteresuje również nasze mamy, będące obecnie w podobnym wieku co Pani Jeannette. Autorka wspomina czasy, w których przyszło jej samej rodzić, czasy, w których położnictwo w Polsce było na bardzo niskim poziomie.
Dowiadujemy się jakie zmiany zaszły od tego czasu. A zmieniło się naprawdę wiele... Swój wkład w ten proces miała również sama autorka. W jednym z rozdziałów opisuje jak wbrew wszelkim przepisom postanowiła położyć noworodka mamie na brzuchu. Było to tak szokujące dla wszystkich obecnych, że położna o mały włos nie straciła posady. Ale to takie drobne kroczki sprawiły, że poród wygląda teraz inaczej niż 20 czy 30 lat temu... 
Książka podzielona jest na krótkie rozdziały opisujące zwykle konkretne przypadki. Autorka wybrała te najciekawsze ze swojej ponad dwudziestopięcioletniej kariery. Niektóre mogą rozśmieszyć do łez, np. scena, w której położna jedzie do rodzącej do domu i widzi duchownego grającego na gitarze! :) Są też trudniejsze przypadki, jednak większość kończy się szczęśliwie.
Książkę czyta się szybko, jedyne momenty, które odrobinę się dłużą, to wspomnienia duchowego rozwoju Pani Kalyty. Na szczęście nie ma ich dużo. Miłym zaskoczeniem jest styl autorki, która wcześniej nie miała doświadczenia w tej dziedzinie. Książka napisana została językiem prostym i przystępnym, z dużą dozą humoru. Polecam wszystkim, których temat osobiście dotyczy, jak i tych, którzy po prostu chcieliby się dowiedzieć czegoś nowego.  

Ocena: 5/6 

Dane techniczne:
Wydawnictwo: Otwarte
Oprawa: twarda
Liczba stron: 328
Wydanie: pierwsze, 2014
 
 

6 komentarzy:

  1. Ciekawa książka, wygląda na to, że warto się nią zainteresować. Tym bardziej, że nie jest typowym poradnikiem ciążowym. Co prawda mi jeszcze się do dzieci nie spieszy, ale warto znać takie książki na zapas i przeczytać tak po prostu, bo są fajne.
    Tak w temacie położnych, czytałaś "Zawołajcie położną" Jennifer Worth? Ja mam całą trylogię po angielsku, ale jeszcze się za nią nie zabrałam. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, tak naprawdę to pierwsza książka o tej tematyce, z którą miałam do czynienia...
      A ta o której wspomniałaś również jest oparta na wspomnieniach, czy to fikcja?
      Ja również się cieszę, że trafiłam na nią przed porodem bo dowiedziałam się kilku przydatnych rzeczy.

      Usuń
    2. Wspomnienia, Jennifer Worth przez 20 lat pracowała jako położna. Nawet na podstawie pierwszej książki powstał serial zrobiony przez BBC, ale ja jeszcze nie go nie widziałam - książka ma pierwszeństwo :D

      Usuń
    3. Warto w takim razie się nią zainteresować. I również sięgam najpierw po książkę, później ewentualnie oglądam film lub serial na jej podstawie :) A czasami wolę nie oglądać bo wiadomo jak to jest z ekranizacjami...

      Usuń
  2. Podoba mi się pomysł na tematykę tej książki - jest chyba jedyną, z którą jak dotąd się spotkałam. Mimo iż póki co jest to dla mnie motyw dość odległy, chętnie sięgnę po tę opowieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka spisała naprawdę ciekawe historie, niektóre wzruszające, inne zabawne, ale wszystkie wciągające!

      Usuń