piątek, 8 kwietnia 2016

"Gorące krzesła" Arne Dahl


Opis:

Muzyka przestaje grać
Kto zostanie bez krzesła – umiera

Detektywi Opcopu – specjalnej jednostki Europolu z Hagi – z Paulem Hjelmem na czele muszą wyjaśnić nietypową sprawę i powiązać ze sobą jej makabryczne wątki. W różnych częściach Europy dochodzi do nagłych i zaskakujących zgonów. Na światło dzienne wychodzą przerażające eksperymenty na ludziach prowadzone w imię nauki. Przetrzymywani na wyspie ludzie z głodu zaczynają zjadać się nawzajem.

Paulowi w śledztwie pomagają policjanci z całej Europy, między innymi Marek Kowalewski – warszawski gliniarz od papierkowej roboty, który zwalczał przestępczość gospodarczą w Europie Wschodniej.
(źródło: wydawca)



Wyobraźcie sobie grupę ludzi, w której każdy pochodzi z innej części świata i reprezentuje zupełnie odmienną kulturę. Ciężko byłoby im znaleźć wspólny język (dosłownie i w przenośni), czy tematy do rozmowy. No chyba, że ta grupa to specjalna jednostka policji, zrzeszająca najlepszych funkcjonariuszy z całej Europy. Wtedy język, kultura czy zwyczaje przestają mieć znaczenie. Liczy się cel. Muszą się zjednoczyć, aby powstrzymać wyjątkowo niebezpiecznych i … tajemniczych przestępców.
Arne Dahl, jeden z czołowych autorów kryminałów w Szwecji, ma szerokie grono wiernych czytelników również w Polsce. I właśnie stąd pochodzi jeden z funkcjonariuszy tajnej jednostki OPCOP. Marek Kowalewski to warszawski gliniarz, którego nigdy nie opuszcza poczucie humoru, nawet w obliczu największego zagrożenia!
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora, mimo że „Gorące krzesła” to druga część nowej serii. Skusiła mnie ciekawa fabuła opisana z tyłu książki. I tym razem strzał okazał się celny. Powieść jest wciągająca, a intryga doskonale przemyślana. Nie jest łatwo zorientować się jaki będzie koniec. Zupełnie nie przeszkadzało mi, że nie znam pierwszej części serii. Ta książka to odrębny kryminał, który można czytać samodzielnie. 
Autor zaczął powieść rozdziałem, który niczym trzęsienie ziemi u Hitchcocka, powala czytelnika na łopatki. Mamy wątek wyspy, ludzi na nią wywożonych, kanibalizmu oraz wyjątkowego okrucieństwa. Następnie… wątek się urywa. Długo nie możemy odnaleźć powiązań z resztą fabuły. W końcu do akcji wkraczają policjanci. Same wybitne jednostki. Odważni nawet w obliczu największego zagrożenia. Mimo wszystko obdarzeni ogromnym poczuciem humoru, co nieco rozładowuje całe napięcie związane ze śledztwem. Intryga okazuje się wyjątkowo zawikłana. Kiedy w połowie książki wydaje nam się, że niedługo poznamy finał śledztwa, do akcji wkracza nowy bohater.
Całą recenzję znajdziecie na stronie: Polacy nie gęsi...

Recenzja postała przy współpracy z:

Ocena:
5-/6

Dane techniczne:
Tytuł oryginału: Hela havet stormar
Wydawnictwo: Czarna Owca
Seria: czarna seria
Cykl: Opcop
Data wydania: 3.02.2016
Liczba stron: 512
Oprawa: miękka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz