Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobiety to czytają. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobiety to czytają. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lipca 2017

Lipcowe spotkanie klubu Kobiety to czytają.


Mimo sezonu urlopowego, udało nam się w końcu spotkać. Po raz kolejny zmieniłyśmy miejsce, ale czuję, że tym razem był to strzał w dziesiątkę! Chatka Ech to magiczne miejsce, w którym można zupełnie oderwać się od rzeczywistości! Przemiła obsługa, ręcznie spisane menu w zeszycie z okładką "Ani z Zielonego Wzgórza", setki bibelotów, które nadają charakteru całemu miejscu, a do tego wyborne desery i pyszne herbaty... Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność, myślę, że dziewczyny zgodzą się ze mną. 
Do naszego składu dołączyła nowa członkini. To już drugie spotkanie z nowa kobietą czytającą, bardzo mnie to cieszy! Książkę wybrałyśmy naprawdę ciężką, ale dyskusja tak się rozwinęła, że wyszłyśmy przed samym zamknięciem lokalu.
Przeczytałam wiele klubowych powieści, ale chyba żadna nie wstrząsnęła mną tak, jak "Dobroć nieznajomych". Tematyka, której podjęła się autorka, jest bardzo trudna, ale jednocześnie niezwykle ważna. Książki tego typu pozwalają uświadomić społeczeństwu, że problem molestowania nieletnich istnieje i to nie tylko w filmach, ale niestety także wokół nas. Mimo, że było to moje pierwsze spotkanie z tą pisarką, nie mogłam się oderwać od powieści - przerażała, a jednocześnie przyciągała jak magnes. Nie wszystkim podobało się zakończenie, ale jednogłośnie stwierdziłyśmy, że to kolejna bardzo dobra książka klubowa.
Oto kilka zdjęć z tego magicznego miejsca:










Jeśli któraś z pań chciałaby dołączyć do naszych spotkań, 
to serdecznie zapraszamy! :)

środa, 17 maja 2017

Spotkanie klubu Kobiety to czytają w Łodzi


Ostatnie spotkanie klubu KOBIETY TO CZYTAJĄ odbyło się po dłuższej przerwie. Na szczęście wszystkie zdążyłyśmy się za sobą stęsknić i cały skład stawił się na miejscu. Dołączyła do nas również nowa kobieta czytająca - Kasia. Tak się rozgadałyśmy, że uwieczniłyśmy całe spotkanie tylko na jednym zdjęciu... Obiecuję, że następnym razem zasypię Was fotografiami!
Książka, jak zawsze, wzbudziła spore emocje! Nie byłam zaskoczona wziąwszy pod uwagę, że Diane Chamberlain wraz z Jodi Picoult należą do moich ulubionych autorek klubowych. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze dołączy do naszego składu. Co prawda zaczyna się sezon urlopowy, ale my już mamy wybrany kolejny przedmiot dyskusji...


11 czerwca spotykamy się w kawiarni Dekadencja (Piotrkowska 35) o godzinie 18:00

Wybrałyśmy powieść nowej autorki klubowej, mam nadzieję, że wywoła równie wiele dyskusji! Niektóre klubowiczki są już po lekturze i czekają grzecznie na spotkanie. :)
Gdyby ktoś chciał dołączyć, to serdecznie zapraszamy!


sobota, 9 lipca 2016

Spotkania łódzkiego klubu "Kobiety to czytają".


Łódzki oddział klubu Kobiety to czytają, pod skrzydłami wydawnictwa Prószyński i S-ka, ma się doskonale i ani na chwilę nie zwalnia tempa! :) Mimo sezonu wakacyjnego, spotkania odbywają się systematycznie. Chciałam Wam pokazać jak wyglądały trzy ostatnie dyskusje. Jeśli macie chęć do nas dołączyć, piszcie w komentarzu, lub na adres: czytelniazinnejbajki@gmail.com. :) Obiecuję, że nie pożałujecie! Po każdym spotkaniu nie możemy się rozstać, ostatnio nawet zmrok i nadciągająca burza nie były w stanie wygonić nas z ogrodu jednej z klubowiczek! ;)


Pod koniec kwietnia postawiłyśmy na polską autorkę, Małgorzatę Wardę. "Miasto z lodu" czytałam po raz drugi, a zajmuje ono szczególne miejsce na mojej półce, bo i egzemplarz jest wyjątkowy - z dedykacją! A właściwie z dwiema, bo oprócz autorki, podpisała się również ambasadorka klubu, aktorka Magdalena Kumorek. Wszystko to dzięki wygranej w konkursie organizowanym na fanpage'u klubu. Polecam tam zaglądać! ;)
Przyznam szczerze, że minęło trochę czasu, od kiedy przeczytałam powieść po raz pierwszy i teraz podobała mi się jeszcze bardziej. Zakończenie jednego wątku nieco mnie zirytowało, ale nie będę nic zdradzać! ;) Pani Małgosia dokładnie przygotowała się do tak trudnej tematyki, jaką podjęła w książce. Skupiła się na psychice nie tylko głównych bohaterek, ale i postaci pobocznych. Dyskusja była zażarta. Trudno znaleźć idealne rozwiązanie dla sytuacji, w której znalazły się matka i córka. Uwielbiam takie historie, które zmuszają do refleksji!
Przy okazji zadomowiłyśmy się w kawiarni Costa Coffee, zgodnie twierdząc, że to doskonałe miejsce na kolejne dyskusje! Spójrzcie tylko na te smakołyki! :P





Majowe spotkanie odbyło się w tym samym miejscu (i z tymi samymi smakołykami!). Tym razem w kameralnym gronie omawiałyśmy powieść jednej z moich ulubionych pisarek, Diane Chamberlain. Autorka jak zwykle nie zawiodła! Nie mogłam się oderwać... Już po opisie widać, że historia jest niezwykle zawiła, a jej finał okaże się zaskakujący! Standardowo obgadałyśmy wszystkich bohaterów, wskazując na swoich ulubionych i tych wyjątkowo irytujących (tym razem byli w przewadze!). Fakt, że historia jest mało prawdopodobna, w niczym nie przeszkadza. W końcu prawdziwe życie również niejednokrotnie zaskakuje. Książka wywołuje emocje i skłania do dyskusji. Z niecierpliwością czekam na kolejną powieść autorki wydaną przez wydawnictwo Prószyński i S-ka i objętą patronatem klubowym. Mam nadzieję, że będzie równie dobra! Wszystkie już ostrzymy sobie na nią pazurki... ;)





Ostatnie spotkanie odbyło się w ogrodzie jednej z klubowiczek. Dzięki jej gościnności mogłyśmy skorzystać z pięknej pogody i świeżego powietrza. Gospodyni przygotowała pyszną lemoniadę lawendową (!) i wiele innych smakołyków. Nie było różowych drinków, które miały ogromne znaczenie w ostatniej powieści Moriarty, ale za to delektowałyśmy się fioletowym sernikiem! :D Towarzystwa dotrzymywały nam dwa psiaki, które przysłuchiwały się rozmowom, tęsknie spoglądając na suto zastawiony stół...
Tym razem książka nas podzieliła. Nie było to dla mnie specjalnym zaskoczeniem, bo już wcześniej słyszałam różne opinie. Ja byłam zachwycona, uważam, że "Wielkie kłamstewka" są jeszcze lepsze niż poprzednia powieść autorki (również klubowa). Niektóre czytelniczki nie mogły się jednak wciągnąć. Fakt, nie ma tam wiele akcji, główne bohaterki przypominają nieco te z serialu "Gotowe na wszystko", ale ich życie prywatne może zaskoczyć! I właśnie to ujęło mnie najbardziej. Przekonacie się jak bardzo może się różnic to, co pokazujemy innym, od tego, co dzieje się w naszych domach za zamkniętymi drzwiami. Przy samym zakończeniu zabrakło mi nieco akcji, ale kolejna powieść, którą wybrałyśmy powinna nam jej dostarczyć pod dostatkiem!










Kolejne spotkanie odbędzie się w Costa Coffee w łódzkiej Manufakturze 20.08 o godz. 19:00. Zapraszam do grupy na Facebooku, gdzie ustalamy wszystkie szczegóły:
Łodzianki to czytają
Tym razem na warsztat bierzemy "Mów do mnie" Lisy Scottoline
Pamiętajcie, że uczestniczki spotkań mogą kupić na stronie wydawnictwa książki, które omawiamy z rabatem 50%! :)



czwartek, 31 marca 2016

Marcowe spotkanie klubu Kobiety To Czytają


Kolejne spotkanie klubu Kobiety To Czytają, które mam przyjemność organizować w Łodzi, już za nami... Tym razem spędziłyśmy czas w bardzo kameralnym gronie, ale za to znalazłyśmy idealne miejsce na dyskusje, kolejne również się tam odbędą.
W marcu postawiłyśmy na polską autorkę i... był to strzał w dziesiątkę! Osobiście uważam, że to jedna z najlepszych książek wydanych pod patronatem klubu.
Jako że jest to powieść wielowątkowa, to i tematów do rozmów nie brakowało. Każdy z bohaterów staje przed trudnym wyborem, który może nieść za sobą nieoczekiwane konsekwencje. W większości przypadków miałyśmy podobne zdanie, chociaż czasem patrzyłyśmy na dany problem pod innym kątem. Bardzo się cieszę, że to właśnie ta książka została wybrana przez klubowiczki!




Nie zwalniamy tempa, 30.04 odbędzie się kolejne spotkanie, na które serdecznie zapraszam wszystkie chętne panie (i nie tylko!). I tym razem dyskutować będziemy o książce naszej rodzimej autorki. Zachęcam do przeczytania "Miasta z lodu" Małgorzaty Wardy i dołączenia do nas! Przyjemne chwile w miłym towarzystwie - gwarantowane! Zawsze dopisuje nam humor i jak na prawdziwe moliki książkowe przystało, nie możemy się nagadać!

Zatem zapraszam:

"Miasto z lodu" Małgorzata Warda
30.04 (sob), godz. 19:00 
Costa Coffee w Manufakturze w Łodzi



Wszystkie szczegóły dotyczące naszego lokalnego klubu oraz kolejnych spotkań znajdziecie w grupie na Facebooku: Łodzianki to czytają


sobota, 16 stycznia 2016

"Cicho sza" Lisa Scottoline


Opis:

Bestsellerowa autorka Lisa Scottoline napisała znakomitą powieść o miłości ojcowskiej i poświęceniach, do jakich jesteśmy zdolni, by chronić najbliższych.

Stosunki Jake’a Buckmana z szesnastoletnim synem, Ryanem, nie układają się najlepiej. Zaniepokojony ich wzajemnym brakiem kontaktu, Jake postanawia odebrać Ryana z podmiejskiego kina i spędzić z nim trochę czasu. Kiedy Ryan prosi, by ojciec pozwolił mu poprowadzić samochód na mało uczęszczanej drodze, Jake wyraża zgodę, widząc w tym szansę na zbliżenie się do syna. Jednak rodzinne zawieszenie broni gwałtownie zamienia się w koszmar. Dochodzi do tragedii, a Jake musi w ułamku sekundy podjąć decyzję, która pogrąży ojca i syna w poczuciu winy i wplącze w sieć kłamstw. Jake i Ryan zostają przytłoczeni ciężarem łączącej ich tajemnicy, która może doprowadzić całą rodzinę do zguby.
(źródło: wydawca)


Książka Lisy Scottoline ukazała się pod patronatem klubu wyd. Prószyński - Kobiety to czytają. Muszę przyznać, że była dla mnie totalnym zaskoczeniem!
Tak jak w przypadku większości pozostałych powieści klubowych, trudno podciągnąć ją pod jeden gatunek literacki. Nie jestem nawet pewna, czy nazwałabym ją powieścią dla kobiet. Mamy tu trochę kryminału, obyczaju, dramatu, a nawet thrillera. Jednak, podobnie jak w powieściach Jodi Picoult, czy Diane Chamberlain - mistrzyń takiej literatury, tak i tutaj najważniejszym motywem staje się zachowanie bohaterów, którzy muszą podjąć niezwykle trudną decyzję, znajdując się w dramatycznej dla nich sytuacji. 
Co mnie zaskoczyło? Scottoline pisze książki ciekawe, które jednak nie porywają czytelnika. Nastawiłam się, że tak będzie i w tym przypadku. Powieść zaczyna się w dramatycznym momencie, który zaważy na losach całej rodziny, nie tylko uczestników zdarzenia. Później zaczynają się rozważania, jaką decyzję podjąć - bohaterowie cierpią, a my spodziewamy się jednego z dwóch możliwych rozwiązań, gdzie żadne z nich nie gwarantuje happy endu. Gdyby tak się stało, mielibyśmy przeciętną powieść, która oscylowałaby wokół uczuć bohaterów. Mniej więcej w połowie książki zaczynają się zwroty akcji, które były dla mnie totalnym zaskoczeniem. Cała intryga okazała się ostatecznie nieco naciągana, ale czytało się to z wypiekami na twarzy. Moim zdaniem to jedna z lepszych powieści w dorobku autorki.
Dobrze skonstruowani bohaterowie, którzy wywoływali we mnie sporo emocji - zarówno pozytywnych, jak i negatywnych - ciekawe postacie drugoplanowe, do tego wartka akcja, prosty język, wraz z dobrze wyjaśnionymi zawiłościami prawnymi. Scottoline w ciekawy sposób ukazała relacje międzypokoleniowe panujące w rodzinie. Widzimy jak praca rodziców wpływa na zachowanie dorastającego młodego człowieka. Autorka pokazała również jak łatwo stracić to, co w życiu najważniejsze, czyli tych, których kochamy. Jednak warstwa emocjonalna, która przewija się przez całą powieść, doskonale komponuje się również z akcją, której nie brakuje. Cała intryga została świetnie skonstruowana i przemyślana w najdrobniejszym szczególe. 
Mam nadzieję, że Lisa utrzyma ten poziom i niebawem w klubie pojawi się kolejna powieść jej autorstwa - równie dobra, albo jeszcze lepsza. Na razie Scottoline zajmuje zaszczytne 3. miejsce na podium wśród moich ulubionych autorek klubowych.

Na stronie wydawnictwa znajdziecie fragment powieści oraz filmik promujący, w którym występuje ambasadorka klubu - aktorka Magdalena Kumorek:

A oto, co inni sądzą o powieści:

Lisa Scottoline zabiera nas w emocjonującą podróż.
Jodi Picoult

Scottoline to dynamit.
David Baldacci

Lisa Scottoline to jedna z najlepszych współczesnych pisarek.
Michael Connelly

Scottoline świetnie wie, jak chwycić czytelników za serca.
„The New York Times Book Review”

Ta frapująca historia pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury.
„Library Journal” 

Lisa Scottoline… od razu widać, że mamy do czynienia z prawdziwą mistrzynią w swoim fachu.
„The Boston Globe”

Scottoline jest prawdziwą gwiazdą.
„Time”

Pragniemy być fajnymi rodzicami. Staramy się zbudować tę "fajną więź" z naszymi dziećmi, ale czasami popełniamy błędy, których skutki mogą być katastrofalne. Jeśli chroniąc dzieci przed złem, zapomnimy, gdzie przebiega granica rodzicielskiej miłości… Jeśli ceną jest złamanie prawa, podeptanie zasad i piramida kłamstw… Lisa Scottoline napisała pasjonującą powieść bogatą w emocje i zaskakujące zwroty akcji. To świetna książka dla wszystkich pokoleń, a przede wszystkich dla rodziców!
Magdalena Kumorek, ambasadorka klubu KOBIETY TO CZYTAJĄ! 

Ocena:
5+/6

Dane techniczne:
Tytuł oryginału: Keep quiet
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Kobiety to czytają
Data wydania: 13.01.2015
Liczba stron: 416
Oprawa: miękka

niedziela, 10 stycznia 2016

Kobiety to czytają... rozkręcamy się! :)


Drugie spotkanie klubowe już za nami! Tym razem wzięłyśmy na cel ostatnią książkę Diane Chamberlain. To jedna z moich ulubionych autorek, nie mogłam się zatem doczekać lektury oraz wymiany wrażeń. Książka oczywiście nie zawiodła, tak samo jak wspaniałe dziewczyny, z którymi spędziłyśmy miłe chwile, delektując się przy okazji pysznymi deserami. ;) Do naszego grona dołączyła nowa klubowiczka, która mam nadzieję, dobrze się z nami bawiła. 
Podobnie jak na pierwszym spotkaniu, tak i tym razem nie mogłyśmy się nagadać. Wspólne pasje potrafią zbliżyć nawet zupełnie nieznane sobie osoby. To naprawdę fantastyczne! Tym bardziej uważam, że inicjatywa stworzenia lokalnych klubów dyskusyjnych to był strzał w dziesiątkę! 


Spotkanie odbyło się w gorącym okresie przedświątecznym, tym bardziej jestem pełna podziwu dla dziewczyn, że znalazły czas! A najlepsze jest to, że nie zwalniamy tempa - od razu wybrałyśmy kolejną książkę i termin spotkania. 


Uwaga!!!
Dla wszystkich zainteresowanych:

15 stycznia dyskutujemy o książce "Złączeni" Carol Cassela. Spotykamy się w Wedlu w Manufakturze o godz. 19.
Zapraszamy! 



sobota, 5 grudnia 2015

Pierwsze spotkanie klubu "Kobiety to czytają"



Są takie książki, o których aż chce się rozmawiać!


"Ta myśl zainspirowała nas do stworzenia pierwszego w Polsce, otwartego dla wszystkich kobiet, dyskusyjnego klubu książki.

Czy tak jak my lubisz rozmawiać o przeczytanych książkach? Czy zastanawiasz się: a co ja bym zrobiła na miejscu bohaterów, czy zachowałabym się podobnie, a może zupełnie inaczej? Czy książki są dla Ciebie nieustanną inspiracją? Czy szukasz w nich niebanalnych tematów, emocji i wzruszeń? Jeżeli odpowiedziałaś twierdząco na powyższe pytania, z pewnością znajdziesz tu książki, które pokochasz i o których będziesz chciała dyskutować bez końca."




Taką informację znajdziemy na stronie klubu. A ponieważ wszystkie mole książkowe lubią łączyć się w grupy, to i my odbyłyśmy pierwsze spotkanie klubowe "na żywo".
Jak było? Wyjątkowo...
Ponieważ kilka chorowitków nie dotarło, spotkałyśmy się małym gronem w łódzkim Matrasie (bardzo dziękujemy za gościnę i pyszną kawę!) znajdującym się w niedawno otwartym C.H. Sukcesja. Uzbrojone w klubowe przypinki i książki, zasiadłyśmy w wygodnych fotelach... i dyskusja potoczyła się jakbyśmy się znały od lat. :) Tak to już chyba bywa w gronie miłośników literatury. Rozmawiałyśmy o książce Jodi Picoult, "To, co zostało". To moja ulubiona powieść tej autorki, chociaż różni się nieco od pozostałych. Czytałam ją po raz drugi i zrobiła na mnie nie mniejsze wrażenie niż za pierwszym razem. To wyjątkowa książka, dotykająca niezwykle trudnych tematów. Na spotkaniu zastanawiałyśmy się co byśmy zrobiły na miejscu głównej bohaterki i czy większą karą dla zbrodniarza jest śmierć, czy długie życie, w którym nie może zaznać spokoju z powodu wyrzutów sumienia. Cudowna powieść! Naprawdę polecam...
Ale oczywiście rozmowa zahaczała również o inne tematy - ulubione książki, wydawnictwa, literaturę dziecięcą oraz wiele innych. Myślę, że dyskusja mogłaby trwać i trwać... Niestety, o 22 zamykali księgarnię i zmuszone byłyśmy się rozstać. Ale nie tracąc ani chwili, zaplanowałyśmy od razu kolejne spotkanie. Prawdopodobnie odbędzie się ono 18 grudnia, a dyskutować będziemy o "Darze morza", najnowszej książce Diane Chamberlain. Szczegółów wypatrujcie na fanpage'u oraz w grupie: Łodzianki to czytają
Nie mogę się doczekać następnego spotkania z dziewczynami. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym będzie nas coraz więcej. 




środa, 22 lipca 2015

Kobiety to czytają... w Łodzi!




Kochane mole książkowe z Łodzi i okolic!

Jest mi niezmiernie miło ogłosić, że zostałam liderką łódzkiego oddziału klubu Kobiety to czytają, którego książki niejednokrotnie Wam polecałam.
W związku z tym chciałabym serdecznie zaprosić wszystkich zainteresowanych na miłe spotkania przy kawie i dobrej książce. Szczegóły zaczniemy ustalać kiedy zbierze nam się kilka osób. To dla mnie coś nowego, dlatego jestem otwarta na wszelkie sugestie. :)

Dla wszystkich uczestniczek, książki klubowe -50% !!!


Kilka słów o klubie Kobiety to czytają:

Dyskutujemy o książkach wydawanych przez Prószyński i S-ka. Gwarantuję Wam, że są to powieści, od których ciężko się oderwać. Sama trafiłam do klubu przypadkiem. Zobaczyłam, że zachwalają twórczość Jodi Picoult i Diane Chamberlain. Pomyślałam wtedy: "O rany! Jest takie miejsce, gdzie polecają moje dwie ulubione autorki." I tak to się zaczęło... W klubie panuje przyjazna atmosfera, dyskusje dotyczą już nie tylko literatury, ale także zupełnie codziennych spraw. A jakie fantastyczne przepisy można zdobyć! ;)
Ambasadorką klubu jest Magdalena Kumorek, przesympatyczna aktorka, która potrafi zachęcić do lektury jak nikt inny.


Wszystkie szczegóły doczytacie na stronie Kobiety to czytają oraz na fanpage'u, gdzie naprawdę dużo się dzieje! :)

Jeśli chcecie z nami stworzyć wyjątkową ekipę literaturożerców, zapraszam do kontaktu:
mail: czytelniazinnejbajki@gmail.com 
lub poprzez wiadomość prywatną na fanpage'u Czytelni z innej bajki.


niedziela, 5 lipca 2015

"Ostatnie pięć dni" Julie Lawson Timmer


Opis:

Mara, oddana żona i mama adopcyjna, kiedyś odnosiła sukcesy jako wzięta prawniczka, a obecnie zmaga się z coraz bardziej dotkliwymi objawami ciężkiej, nieuleczalnej choroby. Mimo wsparcia bliskich nie może się pogodzić z utratą niezależności i przystosować do nowych warunków, co skłania ją do podjęcia dramatycznej decyzji o odejściu na zawsze. Daje sobie pięć dni na pożegnanie wszystkich, których kocha. 

Scott, nauczyciel gimnazjum i trener koszykówki, od roku wraz żoną sprawuje opiekę zastępczą nad ośmiolatkiem z trudnego środowiska. Za pięć dni chłopiec, którego Scott zdążył pokochać jak własnego syna, ma wrócić do biologicznej matki. 

Mara i Scott mieszkają tysiące kilometrów od siebie, ale łączy ich przyjaźń nawiązana na internetowym forum, gdzie wymieniają się opiniami i dodają sobie nawzajem otuchy w najtrudniejszych chwilach. 

Historie Mary i Scotta pokazują, jak różne mogą być granice ludzkiej wytrzymałości. Czasami miłość nakazuje za wszelka cenę zatrzymać ukochaną osobę, a czasami wymaga, żeby pozwolić jej odejść.

Czy znajomości internetowe są równie autentyczne jak te nawiązane osobiście? Czy samobójstwo można uznać za akt odwagi? Jak poradzić sobie z egoistyczną potrzebą bycia z bliską osobą, w chwili kiedy choroba przysparza jej ogromnych cierpień?



Wzruszająca historia o tym, jak wiele trzeba poświęcić, gdy traci się panowanie nad własnym życiem.
Jodi Picoult

„Ostatnie pięć dni” to porywająca powieść o miłości, determinacji, samotności i chorobie. To książka chwytająca za serce od pierwszych stron, i choć próżno szukać w niej happy endu, to moim zdaniem jeden z najmocniejszych tytułów w klubie Kobiety to czytają! Gorąco polecam!
Magda Kumorek, ambasadorka klubu Kobiety to czytają!


(źródło: wydawca)



"Ostatnie pięć dni" to czternasta już powieść w klubie dyskusyjnym (i nie tylko) Kobiety to czytają wydawnictwa Prószyński i S-ka. Tym razem na scenę wkracza nowa autorka, która debiutuje nie tylko w klubie, ale również na rynku literackim. Uważam, że to debiut całkiem udany. 
Z pewnością nie jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna. Autorka wzięła na warsztat trudne tematy, takie jak adopcja, choroba czy samobójstwo. Akcja toczy się dwutorowo, a głównych bohaterów łączy jedynie znajomość internetowa. Mara zmaga się z okrutna chorobą, która powoli niszczy zarówno ją samą, jak i jej rodzinę. Postanawia zakończyć to cierpienie decydując się na ostateczny krok, jakim jest odebranie sobie życia. I tutaj pada znaczące pytanie - czy to dowód odwagi, czy też tchórzostwa? W większości przypadków opowiedziałabym się za drugą opcją, tutaj jednak nic nie jest jednoznaczne. Co zrobić w sytuacji, kiedy człowiek traci kontrolę nad własnym ciałem i umysłem? Kiedy nie potrafi kontrolować swoich zachowań czy potrzeb fizjologicznych. Mara, która zobaczyła jak będzie wyglądać jej życie za kilka/kilkanaście lat, chciała zaoszczędzić mężowi i córce tego widoku. Czy miała prawo o tym decydować? Z jednej strony to jej życie, z drugiej jednak trzeba pamiętać, że zostawia rodzinę, która może nosić w sobie żal do końca życia. Ona odchodzi, oni pozostają z pękniętym sercem. Być może kiedyś przyznają jej rację, jednak pierwsze dni, miesiące, a nawet lata, będą dla nich koszmarem.
Druga historia z jednej strony wydawałoby się, że nie wzbudza aż takich emocji, z drugiej jednak, mnie osobiście bardziej chwyciła za serce, bo do samego końca nie wiedziałam czego się spodziewać. W życiu Scotta, jego ciężarnej żony oraz chłopca, którym się opiekują, nic nie jest pewne. Zbliża się dzień, w którym będą musieli go oddać matce opuszczającej właśnie mury więzienia. Wszystko jednak się komplikuje a bohaterowie stają przed ogromnym dylematem, który zmieni ich życie na zawsze. Nie będę za dużo zdradzać, ale jest to część bardzo emocjonalna i to właśnie od niej nie mogłam się oderwać. 
Julie brakuje jeszcze umiejętności w budowaniu napięcia, którymi raczą nas takie autorki klubowe jak Jodi Picoult czy Diane Chamberlain, ale uważam, że jest to całkiem udany debiut. Historia wciąga, konstrukcji postaci również nie mam nic do zarzucenia, a język jest przystępny. Polecam wszystkim kobietom (mężczyznom również jeśli mają ochotę), które szukają w książce emocji. Jestem ciekawa kolejnych powieści tej autorki. Na pewno po nie sięgnę.



Tutaj możecie znaleźć fragment powieści.

Ocena:
5/6

Dane techniczne:
Tytuł oryginału: Five Days Left
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 16.04.2015
Liczba stron: 432
Oprawa: miękka

środa, 8 kwietnia 2015

"Cząstka ciebie" Ella Harper



Opis:
Małżeństwo doskonałe. Druzgocąca tajemnica. Wybór, którego nie sposób dokonać.

Trzydziestoparoletni Lucy i Luke Harte’owie mają wszystko – wymarzoną pracę, wspaniały dom, kochającą rodzinę i wiernych przyjaciół. Brak im tylko tego, czego pragną najbardziej: dziecka. Po ośmiu poronieniach i latach rozczarowań los wreszcie się do nich uśmiecha. Lucy jest w ciąży od czterech miesięcy – najdłużej w historii ich związku. I ona, i Luke nie posiadają się ze szczęścia. Ale przeznaczenie ma wobec Lucy inne plany. W dniu piątej rocznicy ślubu dochodzi do groźnego wypadku samochodowego. Luke zapada w śpiączkę. W tym czasie Lucy, wspierana przez swoją teściową Patricię, najlepszą przyjaciółkę Dee i szwagierkę Nell, stara się nie dopuścić, by życie rozpadło się jej na kawałki. Lecz dla całej rodziny Harte’ów zmieni się ono bardziej, niż ktokolwiek mógłby to podejrzewać, gdy nieprzytomnego Luke’a odwiedzi w szpitalu Stella – jego koleżanka z pracy…

Czy możliwy jest wybór między miłością życia a pragnieniem posiadania dziecka?
Dlaczego ojcostwo jest często postrzegane jako mniej istotne niż macierzyństwo?
Czy łatwiej jest wybaczyć jednorazową zdradę niż długotrwały romans?

Człowiek dążący do realizacji marzeń jest w stanie poświęcić wiele. Często dążenia te przesłaniają mu piękno codziennego życia, a potem nagle okazuje się, że jest już za późno... Lucy, główna bohaterka Cząstki ciebie, w imię swoich marzeń musi zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Jednak człowiek, którego prowadzi miłość, jest niezwyciężony.
Magdalena Kumorek, ambasadorka klubu KOBIETY TO CZYTAJĄ!

(źródło: Prószyński) 


Kiedy w klubie Kobiety to czytają pojawiła się nowa autorka, musiałam sięgnąć po jej książkę! Zwykle sceptycznie podchodzę do innych pisarzy, ślepo zapatrzona w ukochaną Jodi Picoult i Diane Chamberlain. Tym razem po lekturze byłam totalnie zaskoczona! Ale czy pozytywnie?
Pierwsze wrażenie - trzeba zaopatrzyć się w dużą ilość chusteczek bo fabuła chwyta za serce. Niespecjalnie wzruszam się czytając czy oglądając filmy, ale w tym przypadku czułam dławiącą gulę w gardle. No właśnie! Autorka bazuje na emocjach. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Bohaterowie borykają się z taką ilością nieszczęść, że spokojnie można by nimi obdzielić jeden sezon telenoweli. No, może nawet ze dwa... Trochę psuje to realizm fabuły. Być może są ludzie, dla których los był wyjątkowo okrutny, mam jednak nadzieję, że nikt nie stanie przed takim wyborem jak Lucy.
O samej książce toczyła się dyskusja w klubie Kobiety to czytają i w zależności od własnych doświadczeń, każdy przeżywał inaczej dramaty ukazane przez autorkę. Ja, jako młoda mama, wyjątkowo silnie reagowałam na problemy Lucy i Luke'a z poczęciem dziecka, a później donoszeniem ciąży. Ella Harper skupiła się na psychice postaci, ich uczuciach i emocjach. Zrobiła to tak sprawnie, że przechodzą one na czytelnika. Nie jest to jakieś romansidło, wyciskające łzy z oczu, ale dramat ludzi, którzy muszą zmierzyć się ze strasznym problemem i w żaden sposób nie mogą od niego uciec. Najgorsze jest to, że żadna decyzja nie wydaje się właściwa, a na pewno nie jest łatwa. Kiedy skończyła ostatnie zdanie stwierdziłam, że cała opowieść była zwyczajnie smutna. Można oczywiście znaleźć elementy bardziej optymistyczne, ale giną one w natłoku tych przygnębiających. 
Jeśli lubicie książki wzbudzające emocje, to "Cząstka ciebie" będzie idealna. Na pewno pozostanie w Was na dłużej!



Fragment książki dostępny na stronie wydawcy: tutaj

Ocena:
5-/6

Dane techniczne:
Tytuł oryginału: Pieces of You
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 27.11.2014
Liczba stron: 448
Oprawa: miękka