Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wanda Szymanowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wanda Szymanowska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 grudnia 2015

"Niebieskie sandały" Wanda Szymanowska



Opis:
Antonina zamienia zielone kalosze na niebieskie sandały i staje do walki o swoje szczęście.
Czy wreszcie je znajdzie?
Czy znów rozpęta wokół siebie obyczajową burzę?
Jak wykorzysta z trudem zdobytą wolność osobistą?
Czy możliwa jest prawdziwa miłość na pograniczu skrajnych religii i kultur?


Sięgając po książkę Pani Wandy, wiedziałam mniej więcej czego oczekiwać. Recenzowana przeze mnie wcześniej "Lardżelka" to lekka lektura, idealna na pochmurne dni i... pochmurny nastrój! "Niebieskie sandały" stanowią kontynuację "Zielonych kaloszy". Tym razem zaczęłam przygodę z główną bohaterką nietypowo, bo od drugiej części. Ale zupełnie nie przeszkadzało to w odbiorze całości. Powieść stanowi bowiem zgrabnie zbudowaną całość. Owszem, czasem byłam ciekawa co działo się przed, być może kiedyś będę miała okazję się przekonać.
Główna bohaterka, kobieta po pięćdziesiątce, trafia do Egiptu i... z miejsca kradnie serca tamtejszym mężczyznom. Będzie się to wiązało z wieloma zabawnymi sytuacjami. Autorka niezwykle dokładnie pokazała zderzenie dwóch zupełnie odmiennych kultur. Z jednej strony mamy wyzwoloną kobietę, która najchętniej robiłaby to, na co ma ochotę, z drugiej jednak strony musi choć trochę dopasować się do zasad panujących w miejscu, do którego trafiła. Jestem zachwycona szczegółowo opisanym życiem w Egipcie. Ich codzienne sprawy, ciekawostki kulinarne, specyficzne traktowanie płci przeciwnej - wszystko to sprawiło, że książkę czytało się jednym tchem. Po co komu przewodniki turystyczne, czy literatura podróżnicza, kiedy przed wyjazdem do Egiptu wystarczy sięgnąć po książkę Pani Wandy?! "Niebieskie sandały" to również doskonała lektura na zbliżające się mroźne zimowe wieczory! Opisy egipskich plaż sprawią, że od razu zrobi nam się cieplej!
Właściwie mam tylko jedno zastrzeżenie. Dotyczy ono objętości powieści. Kiedy przeczytałam ostatnie zdanie miałam wrażenie, że czegoś mi jeszcze brakuje. Historia kończy się nagle i niespodziewanie, a czytelnik czuje niedosyt. To dobra lektura na jeden, dwa wieczory. Szkoda, bo chętnie spędziłabym więcej czasu w towarzystwie bohaterki. Mam nadzieję, że Pani Wanda obdaruje nas kolejną historią, być może z jakiegoś innego egzotycznego miejsca...


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję autorce.

Ocena:
5/6

Dane techniczne:
Wydawnictwo: Białe Pióro
Data wydania: październik 2015
Liczba stron: 130
Oprawa: miękka

niedziela, 26 kwietnia 2015

"Lardżelka" Wanda Szymanowska


Opis:

"Lardżelka", to wspaniała powieść oparta na faktach, a odpowiadająca na pytanie: jak efektywnie schudnąć bez wyrzeczeń. Zofia, swoje stresy "zajada" słodyczami. Efekt? 70 kg nadwagi. Pewnego dnia, kiedy mąż porównuje ją do balii, kobieta nie wytrzymuje napięcia i... Powieść zawiera praktyczne rady, jak schudnąć bez wyrzeczeń i nie poddać się efektowi jo-jo. "Prawdziwość" tekstu została sprawdzona przez jedną z osób pracujących w Wydawnictwie Literackim Białe Pióro, efekt? W miesiąc mniej 4,5 kg! Film promujący powieść ze zdjęciami efektów diety "Lardżelki" na stronie wydawnictwa.


Na książkę trafiłam w momencie, kiedy sama postanowiłam zrzucić kilka kilogramów. Zwykle szerokim łukiem omijam wszelkie poradniki oraz słynne diety. Tym razem trafiłam na coś zupełnie innego. Pełną humoru historię, przeplataną cennymi radami na temat odchudzania. Bohaterka, tak jak wielu z nas, miewa wzloty i upadki, najważniejsze to nie poddawać się. Jej historia może stanowić doskonałą motywację dla wielu osób z nadprogramowymi kilogramami. Chociaż ja zawsze wychodziłam z założenia, że kochanego ciałka nigdy za wiele, ważne żeby dobrze się czuć we własnym ciele. Warto jednak pomyśleć o zrzuceniu wagi, jeśli zagraża to naszemu zdrowiu.  
Sama powieść momentami kojarzyła mi się z perypetiami Bridget Jones. Było równie zabawnie, tyle że na naszym rodzimym gruncie. Szkoda, że książka jest taka cienka, bo spędziłam z nią miłe chwile. To typowa lekka, łatwa i przyjemna lektura, z bonusem w postaci cennych wskazówek. Główna bohaterka wzbudza sympatię i łatwo się z nią utożsamić. Czasem uśmiechałam się pod nosem widząc, że obydwie stawałyśmy przed podobnymi dylematami. Niestety, jako osoba ciężko uzależniona od słodkości, nigdy nie będę w stanie z nich zrezygnować. Poza tym życie jest za krótkie aby odmawiać sobie tej odrobiny przyjemności! :)
Książkę polecam każdemu niezależnie od płci i wagi. Idealna lektura na jeden z wiosennych wieczorów.

Ocena:
5-/6

Dane techniczne:
Wydawnictwo: Białe Pióro
Liczba stron: 126
Data wydania: 2015
Format: e-book