piątek, 13 stycznia 2017

Spotkanie z Magdaleną Majcher w łódzkim Empiku

Gościliśmy wczoraj w łódzkim Empiku wyjątkową autorkę. Magdalena Majcher promowała swoją drugą książkę. 
Zobaczcie jak wyglądało to spotkanie...







W końcu udało mi się poznać Magdę osobiście. :)




Wywiad dla lokalnej rozgłośni radiowej.

Trzymam kciuki żeby książka Magdy sprzedawała się niczym świeże bułeczki! 

Link do recenzji najnowszej powieści, która swoją premierę miała 11.01
KLIK

sobota, 7 stycznia 2017

''Stan nie! błogosławiony'' Magdalena Majcher


Premiera 11 stycznia 2017!


Opis: 

Ciepła opowieść o niespodziewanym macierzyństwie i trudnych życiowych wyborach.

Pola jest szczęśliwa – właśnie skończyła 28 lat, realizuje się zawodowo, ma kochającego męża. Poukładane życie do góry nogami wywracają dwie kreski… na teście ciążowym. A przecież nie tak to sobie wyobrażała! W dodatku, lekarze podejrzewają, że dziecko może mieć wadę genetyczną.
Musi dokonać najbardziej dramatycznego wyboru w życiu kobiety. Wyboru, którego musi dokonać samodzielnie. Czy uda jej się pokochać rosnące w niej życie?

Dante mawiał, że z raju zostały nam gwiazdy, niebo i oczy dziecka. Zanim oczy swojej Iskierki ujrzy Pola, stanie przed najtrudniejszą decyzją w swoim życiu. Magdalena Majcher napisała powieść o miłości, która jest w stanie pokonać wszystko. Bo przecież matki nigdy się nie poddają.
Natasza Socha



Po udanym "Jednym wieczorze w Paradise", którym autorka debiutowała na rynku wydawniczym, z niecierpliwością czekałam na jej kolejną powieść. Z jednej strony byłam pewna, że pozytywnie nas zaskoczy, z drugiej jednak pamiętałam, że poprzeczkę ustawiła sobie naprawdę wysoko. Teraz już wiem, że drugą książką utorowała sobie miejsce w pierwszym rzędzie, wśród topowych polskich autorek.
Część z Was może kojarzyć Magdę jako autorkę poczytnego bloga Przegląd czytelniczy. Sama często sięgałam po daną książkę, sugerując się zamieszczanymi tam recenzjami. Dobrze opracowane teksty oraz lekkie pióro sprawiają, że zagląda tam coraz więcej osób. Jest to o tyle istotne, że warsztat, który opanowała Magda podczas tworzenia swoich tekstów, znalazł odzwierciedlenie w jej powieściach. Jestem przekonana, że w wydawnictwie chcieliby mieć tylko takich autorów.
Przejdźmy zatem do samej książki. I tutaj muszę zacząć od najistotniejszej kwestii, a mianowicie emocji! Przechodzą one na czytelnika, oplatają go i nie opuszczają jeszcze długo po skończonej lekturze! Nie wyobrażam sobie, że można by było przeczytać "Stan nie! błogosławiony", po czym odłożyć go i zapomnieć. To jedna z tych powieści, które zostają z nami na dłużej, skłaniają do refleksji oraz zmuszają do zajęcia stanowiska w istotnej kwestii, nad którą prawdopodobnie nie zastanawiamy się na co dzień. To będzie doskonała pozycja dla wszelkich klubów dyskusyjnych. Podejmuje wiele ciekawych tematów, do których każdy z nas może odnieść się zupełnie inaczej.
Mimo iż w powieści dominuje kwestia macierzyństwa, poleciłabym ją nie tylko rodzicom. Chociaż prawdopodobnie ci będą przeżywali ją najbardziej, odnosząc się do swoich własnych sytuacji i doświadczeń. To idealna propozycja dla tych, którzy lubią mądre, skłaniające do refleksji, świetnie napisane powieści. Zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Jeśli jednak liczycie na lekką, łatwą i przyjemną historię, to szukajcie gdzie indziej. W tej książce jest jak w życiu, wszystko układa się pięknie, jednak nigdy nie wiemy, kiedy staniemy na rozdrożu i będziemy musieli wybrać kierunek, w którym podążymy.
Zatrzymajmy się na chwilę przy bohaterach. To naprawdę mocny element powieści. Świetnie scharakteryzowani, zarówno ci dobrzy, jak i źli. Autorka wyjątkowo skupiła się na psychologii postaci, dzięki temu jeszcze łatwiej jest nam przeżywać wszystko wraz z nimi. Osobiście jestem zachwycona główną bohaterką, ponieważ mamy bardzo podobne poglądy na różne sprawy. Chociaż patrząc na jej relację z matką stwierdzam, że chyba nie mam w sobie aż takich pokładów cierpliwości, spokoju i opanowania jak Pola. A stworzenie takiego charakterku jaki ma jej rodzicielka, to też nie lada wyczyn. Chociaż w tym kraju niestety można trafić na podobnych ludzi... Aby jeszcze bardziej zagłębić się w tę trudną relację matka - córka, Magda zastosowała ciekawy zabieg "powieści w powieści". Główna bohaterka pisze książkę, która jest dla niej swoistą terapią. Ukazuje jak bardzo toksyczny może być układ dwóch osób, które powinny być dla siebie najważniejsze. Ale mamy też pozytywnych bohaterów, takich jak mąż Poli, Jakub, czy jego babcia, Aniela. Udowadniają nam, że może istnieć idealne małżeństwo, a obca osoba ma szansę stać się bliższa sercu niż własna matka.
"Stan nie! błogosławiony" dopracowany jest w najdrobniejszym szczególe, także jeśli chodzi o zagłębienie się w tematykę ciąży, badań prenatalnych, czy chorób genetycznych. Z jednej strony Magda, jako matka dwójki dzieci, miała łatwiej, bo część zagadnień znała z autopsji. Z drugiej jednak strony, niektóre problemy, przed którymi postawiła bohaterkę, musiały i w niej wywołać niemałe emocje. Aborcja, której temat również został podjęty, jest od pewnego czasu dosyć popularnym zagadnieniem w naszym kraju. Tym bardziej książka wywoła zapewne wiele dyskusji.
Oprócz wspomnianych wcześniej wątków - chorób genetycznych, trudnych relacji z matką, czy też podejmowania ważnych decyzji - udało mi się wychwycić jeszcze jedną istotną kwestię. To pytanie, które co jakiś czas przewija się w mediach: czy każdy musi być rodzicem? Mam wrażenie, że wciąż funkcjonuje społeczny przymus zakładania rodziny. Ja osobiście uważam, że nie każdy musi nadawać się na rodzica i jeśli sam zdaje sobie z tego sprawę, to tym lepiej dla niego. Jedni odnajdują swoje szczęście w pracy, inni w pasjach, a jeszcze inni w dzieciach. Ważne, aby samemu decydować o tym, co jest dla nas najlepsze.
Bardzo mnie cieszy, że Magda tworzy już kolejne powieści, bo to jedna z tych autorek, której książki można brać w ciemno!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Pascal.

Ocena: 5+/6

Dane techniczne:
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 11 stycznia 2017
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka

piątek, 6 stycznia 2017

Podsumowanie 2016 roku






Czas na podsumowanie 2016 roku. :)

Przeczytałam 58 książek, a to oznacza, że sprostałam popularnemu wyzwaniu 52 książek. Nie jest to wyjątkowy wynik, patrząc na osiągnięcia innych osób, chociaż ja jestem całkiem zadowolona. Jak na mamę dwulatka, pracującą zawodowo, z różnymi czasochłonnymi zainteresowaniami, nie jest najgorzej! 

Wiele z tych tytułów miałam okazję poznać dzięki współpracy z Polacy nie gęsi.... Możliwość pisania dla nich, to naprawdę duże wyróżnienie! :) 
Chciałam również wspomnieć o niezwykłym miejscu, jakim jest klub Kobiety to czytają. Poznałam w nim mnóstwo fantastycznych osób, a od kiedy organizuję spotkania w Łodzi, również osobiście! Naklejka klubowa to swoisty znak jakości. Książki, które polecają, można brać w ciemno!

Zacznę od największych odkryć zeszłego roku. Wyjątkowo udane debiuty zaliczyły dwie młode autorki - Magdalena Majcher oraz Małgorzata Falkowska. Jedna z książek jest trochę poważniejsza, druga bardziej zabawna - obydwie jak najbardziej godne polecenia. Dziewczyny idą za ciosem, lada moment pojawią się ich kolejne powieści. A na blogu niebawem przeczytacie przedpremierową recenzję jednej z nich.
Największym odkryciem wśród autorów, którzy wydali już kilka pozycji, jest zdecydowanie Alek Rogoziński! W tym roku zamierzam nadrobić wszystkie zaległe powieści jego autorstwa. No i oczywiście czekam na nowe... 

Czas na moje TOP 5 (kolejność przypadkowa):
1. "Jak cię zabić, kochanie?" Alek Rogoziński
2. "Dożywocie" Marta Kisiel
3. "Mroki łowisk" Anna Kasiuk
4. "Stan nie!błogosławiony" Magdalena Majcher
5. "Mąż potrzebny na już" Małgorzata Falkowska

Jak widać - polscy autorzy całkowicie zdominowali podium! :) Bardzo mnie to cieszy...

Muszę jeszcze wspomnieć o wyjątkowej powieści grozy - "Droga do piekła" wywarła na mnie ogromne wrażenie! Cieszę się, że miałam okazję ją przeczytać, bo o dobry horror/thriller naprawdę trudno.

Na miano najbardziej oczekiwanej książki zasługuje oczywiście "Harry Potter...". :) Na szczęście nie zawiodłam się, chociaż recenzje były różne.

I na sam koniec - największe rozczarowanie. Tutaj niestety, bez chwili wahania, umieszczam "Dziewczynę z pociągu". Najbardziej przereklamowana książka roku!

Podsumowując: Był to zdecydowanie czas dobrych wyborów! Lista na rok bieżący jest bardzo długa. Pierwsza książka już za mną. Mam nadzieję, że będę zaglądać tu jak najczęściej. 

Wam życzę samych dobrych wyborów czytelniczych, a naszym autorom niekończącej się weny! :)

środa, 16 listopada 2016

VI Salon Ciekawej Książki w Łodzi


VI Salon Ciekawej Książki odbędzie się w dniach 18 - 20 listopada 2016r. w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi (ul. Piotrkowska 282). 


Godziny zwiedzania:
18 listopada (piątek) - 10:00 - 18:00
19 listopada (sobota) - 10:00 - 18:00
20 listopada (niedziela) - 10:00 - 17:00




Już w najbliższy weekend odbędzie się VI. edycja Salonu Ciekawej Książki. Miałam okazję być na każdej z nich i widzę, jak z roku na rok, łódzkie targi książki stają się coraz atrakcyjniejsze! 

Oprócz wydawnictw, które już mieliśmy okazję zobaczyć, pojawią się po raz pierwszy m.in: Wydawnictwo Literackie, Grupa Foksal (Buchmann, Wilga, W.A.B.), Czytelnik, MUZA, LTW, Copernicus Center Press, In Rock Music Press i inni. 
Pełną listę wystawców znajdziecie: TUTAJ

Salon Ciekawej Książki to także spotkania z wyjątkowymi autorami. Nie ukrywam, że w tym roku najbardziej czekam na Katarzynę Puzyńską, która idzie jak burza z kolejnymi tomami serii o Lipowie. Będzie okazja na rozmowę również z takimi osobami, jak: Joanna Opiat-Bojarska, Karolina Oponowicz, Sylwia Chutnik, Joanna Fabicka, Marek Krajewski, Vincent. V. Severski, Adam Wajrak, Tomasz Sekielski, Wojciech Malajkat, Grzegorz Kalinowski, Arkady Paweł Fiedler, Grzegorz Kasdepke, Mariusz Ziomecki i Robert Drózd (Świat Czytników).
Pełna lista potkań autorskich znajduje się: TUTAJ



Ale to jeszcze nie wszystko, organizatorzy przygotowali szereg akcji, tak, aby każdy znalazł coś dla siebie:

"Salon Ciekawej Książki to również bogata oferta imprez towarzyszących. W programie znajdują się warsztaty edukacyjno-plastyczne przygotowane z myślą o dzieciach i młodzieży szkolnej. Ich ideą jest rozwijanie zamiłowania do książek i czytania. W bieżącym roku tematyka warsztatów najczęściej dotyczy twórczości Henryka Sienkiewicza. Wynika to z ogłoszenia przez Sejm RP roku 2016 Rokiem Sienkiewicza. Zajęcia przygotowane zostały przez wojewódzkie i miejskie biblioteki publiczne. Z kolei, Stowarzyszenie Przyjaciół Książki dla Młodych (Polska Sekcja IBBY) poprowadzi warsztaty z magazynem dla dzieci „Świerszczyk”. Będą to zajęcia pt. „Przyjdź i zrób swój numer Świerszczyka” oraz warsztaty z książką pt. „Kawalerka” (w ramach projektu Mała Warszawa czyta). Podczas Salonu odbędzie się uroczystość 15-lecia debiutu książkowego Grzegorza Kasdepke, autora książki pt. „Kacperiada”. Na jej podstawie zrealizowano serial telewizyjny dla dzieci. Z myślą o młodzieży starszej, przygotowane są warsztaty pt. „Kulisy pracy dziennikarza i pisarza”, które poprowadzi Tomasz Sekielski. Publicysta opowie m.in.: „o fikcji, prawdzie, kulisach pracy reportera i pisarza, co i dlaczego staje się w dzisiejszym świecie tzw. newsem”. Michał Zawadka, trener motywacyjny poprowadzi natomiast warsztaty dla młodzieży pt. „Chcę być kimś, czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone”.

Coraz większą rzeszę miłośników znajdują książki dostępne w formie elektronicznej, czyli popularne e-booki. Warto edukować czytelników o tym, jaki czytnik wybrać, jak zacząć czytać e-booki oraz gdzie szukać nowości i promocji na wydawnictwa w formie elektronicznej. Spotkanie pt. „Wprowadzenie do e-czytania” poprowadzi Robert Drózd, autor bloga Świat Czytników. Podczas Salonu będzie można wziąć udział również w spotkaniu poświęconemu trendom w sztuce komiksu pt. „Najnowsze trendy w sztuce komiksu, na przykładzie publikacji polskojęzycznych". Poprowadzi je Artur Wabik, polski artysta sztuk wizualnych, kurator, publicysta, badacz popkultury. Wydawca komiksu i literatury fantastycznej. 

Podczas VI Salonu Ciekawej Książki powstanie również strefa gier planszowych. Poprowadzi ją Stowarzyszenie Miłośników ERpegów i Fantastyki – organizator m.in. „Łódzkiego Portu Gier”. Na entuzjastów „planszówek” czeka wiele atrakcji, a wśród dostępnych gier znajdzie się wiele nowości. Połączeniem zamiłowania do literatury oraz dobrej zabawy będzie GRA MIEJSKA inspirowana najnowszym kryminałem autorstwa Katarzyny Bondy pt. „Lampiony”. Zadania, przed realizacją których staną uczestnicy gry, będą ulokowane w miejscach, w których toczy się akcja książki. Zabawę przygotowuje i poprowadzi firma ACORA EVENTS.

Salon Ciekawej Książki będzie również okazją do sprawdzenia znajomości języka polskiego. W sobotę (19 listopada) zostanie zorganizowane dyktando. Sprawdzian z języka polskiego jest finałem tegorocznej edycji "Pulsu Języka", który tradycyjnie wiąże się z wielkim konkursem ortograficznym. W dyktandzie może wziąć udział każda pełnoletnia osoba. Pula nagród wynosi 1 000 zł. Przewidziane są także nagrody książkowe. Organizatorem spotkania jest Dom Literatury w Łodzi."



Szczegółowy program targów znajdziecie: TUTAJ





Dodatkowo możemy pobrać aplikację na telefon dzięki której mamy:


- możliwość wygodnego sprawdzenia programu SCK w każdej chwili,
- dostęp do listy wystawców i możliwość łatwego, alfabetycznego wyszukiwania,
- możliwość wyszukiwania wystawców po liście kategorii oraz 
- interaktywna nawigacja do stoisk
- bezpośredni kontakt z wystawcami przed, podczas oraz po ukończonych targach, dzięki funkcji wysyłania wiadomości z aplikacji.


Aplikacja jest dostępna w Sklepach Google Play oraz App Store. 


DO ZOBACZENIA NA TARGACH! :)

niedziela, 6 listopada 2016

"Dobra matka" Małgorzata Rogala



Opis:

Czy wiesz, co może się stać, gdy nie pilnujesz swojej prywatności?
W Lesie Kabackim zostaje zastrzelona młoda kobieta, matka kilkuletniej dziewczynki. Niedługo po tym w podobnych okolicznościach ginie druga kobieta – także matka. Obie ofiary nieustannie dzieliły się prywatnością swoją i swoich dzieci. Tuż przed śmiercią każda z nich otrzymała tajemniczą wiadomość o treści „bądź dobrą matką”.
Policjanci Agata Górska i Sławek Tomczyk prowadzą skomplikowane i wielowątkowe śledztwo, podczas którego odkrywają wiele brudnych tajemnic sprzed lat. Poza schwytaniem seryjnego mordercy starsza aspirant Agata Górska będzie musiała zmierzyć się także ze swoją przeszłością…
Intrygujący i niezwykle wciągający kryminał, od którego trudno się oderwać.
(źródło: wydawca)




Wielokrotnie podkreślałam, że mamy świetnych polskich autorów kryminałów. Każde kolejne odkrycie, tylko mnie utwierdza w tym przekonaniu. Jak możecie się łatwo domyślić, pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Rogali uważam za wyjątkowo udane. 
Czym wyróżnia się ta powieść na tle innych kryminałów? Mamy tu zbrodnię, śledztwo i rozwiązywanie zagadki, ale także bardzo ważny wątek społeczny. Życie bohaterów zostało opisane równie ciekawie, co sprawa kryminalna. Autorka poruszyła istotną kwestię, która co jakiś czas zostaje podjęta w mediach, jednak w literaturze nie została jeszcze wyeksploatowana. Sprawa dotyczy publikacji zdjęć dzieci na portalach społecznościowych. Rodzice uwielbiają chwalić się swoimi pociechami. Nie ma w tym nic złego, o ile zachowamy zdrowy rozsądek i zdamy sobie sprawę z zagrożeń płynących z takich działań. Są osoby, które nie upubliczniły ani jednego zdjęcia dziecka, ale i takie, które robią to nawet kilka razy dziennie. Niestety, w internecie nic nie ginie, musimy być świadomi tego, że na fotografie trafią niepowołane osoby. Tak właśnie było w przypadku głównych bohaterek. Kto i dlaczego postanowił je za to ukarać, na te pytania nie uzyskamy szybko odpowiedzi. Autorka bowiem tak sprytnie poprowadziła akcję, że nawet najwięksi fani kryminałów będą musieli dobrze pogłówkować! To ogromna zaleta powieści. Do samego końca nie byłam pewna kto jest winny. Po drodze moje typy wciąż się zmieniały - jednym słowem, dałam się wodzić za nos. 
Chciałabym jeszcze odnieść się ogólnie do zakończeń w powieściach kryminalnych. Po pierwsze nie lubię kiedy morderca prawie w ogóle nie pojawia się w książce. Nie mamy wtedy okazji żeby wzbudzić w sobie jakiekolwiek uczucia w stosunku do jego postaci. Kiedy na końcu okazuje się, że to właśnie on jest winny, nie robi to na nas specjalnego wrażenia. Częściej obstawiamy bohaterów pierwszoplanowych niż tych, którzy pojawiają się sporadycznie lub praktycznie w ogóle. Na szczęście stosunkowo rzadko spotykam się z takim zabiegiem. Nie lubię również kiedy morderca ujawnia się zbyt szybko. Chyba, że to celowy zabieg, aby na przykład poznać jego punkt widzenia. Tutaj podciągnąć muszę niestety także te powieści, w których sami odgadujemy kto zabija. Jeśli stanie się to zbyt szybko, to albo jesteśmy w tym dobrzy i minęliśmy się z powołaniem, albo autor nie bardzo się starał przy tworzeniu całej intrygi.
Autorka "Dobrej matki" trzyma nas w niepewności do samego końca! Naprawdę trudno zgadnąć kto zabija i jaki ma motyw. W tej kwestii absolutnie do niczego nie można się przyczepić. Sporo takich mocnych stron odnajdziemy w powieści. Przede wszystkim czyta się ją bardzo dobrze. Akcja cały czas posuwa się płynnie do przodu, nie ma przestojów, wciąż coś się dzieje. Naprawdę trudno się oderwać! Kolejną mocną stroną są bohaterowie. Realistyczni, którzy tak jak my mają swoje słabości. Nie da się ich nie polubić, są naprawdę sympatyczni. Również psychologia postaci jest na najwyższym poziomie.
Nie znam się na prowadzeniu śledztwa, swoją wiedzę czerpię jedynie z kryminałów, jednak zwróciłam uwagę, że tutaj wszystko wydaje się wyjątkowo realistyczne. Policjanci powoli, krok po kroku, odkrywają kolejne wskazówki. Nie wpadają nagle w cudowny sposób na rozwiązanie, ale spędzają kolejne godziny na mozolnej pracy, aby dotrzeć do prawdy. W celu znalezienia winnego zostawiają wszystko, wraz z życiem prywatnym. Mam nadzieję, że w rzeczywistości policjanci są równie ambitni...
Podczas lektury miałam nieodparte wrażenie, że coś ważnego ominęłam. Zastanawiały mnie wtrącenia, których nijak nie mogłam dopasować do fabuły. Okazało się, że miałam rację. "Dobra matka" to druga część cyklu, czego wcześniej nie sprawdziłam. Nie przeszkadza to w żaden sposób w odbiorze, spokojnie można od niej zacząć. Niemniej zamierzam jak najszybciej zabrać się za "Zapłatę". Teraz jestem spokojna, książki Małgorzaty Rogali można brać w ciemno!
Na sam koniec zostawiłam coś, co mnie wyjątkowo zirytowało w powieści, a mianowicie jej zakończenie! Coś takiego powinno być karalne... Zanim pojawi się kolejna część, zdążę zapomnieć co wydarzyło się w finałowej scenie "Dobrej matki". To niestety częsty zabieg, który stosują ostatnio pisarze. Rozumiem, że z jednej strony ma on zachęcić do kupna kontynuacji, ale mnie osobiście wyjątkowo irytuje... Nie ujmuje to oczywiście całości, ale pozostawia lekki niesmak. Mimo wszystko, jestem pewna, że kolejna książka trafi na moją półkę od razu po premierze. Takich twórców trzeba promować, bo udowadniają oni, że polscy pisarze są piekielnie zdolni i w niczym nie ustępują promowanym kolegom z innych krajów.

Ocena: 5/6

Dane techniczne:
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 15 czerwca 2016
Liczba stron: 351
Oprawa: miękka

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

"Mroki łowisk" Anna Kasiuk

Opis:

ŁOWISKA – tom II
Miłość i czas nie zawsze leczą zadane rany...

Majka podejmuje wyzwanie, jakie rzuca jej los. Z wrodzonym sobie zapałem próbuje budować szczęśliwe życie w cieniu malowniczych pejzaży Łowisk. Spełnia marzenia o własnej poradni, miłości wymarzonego mężczyzny. Wydawać by się mogło, że jej historia jest baśnią współczesnego Kopciuszka...

Ale czy na pewno? Enigmatyczne zjawiska i magiczna atmosfera miejsca, które wybrała jako swoje na ziemi, kierują uwagę Majki na przedwieczną tajemnicę. Wszystko, co otrzymuje od losu, okupione jest ogromną ofiarą, a cena, jaką przyjdzie jej zapłacić za szczęście, może okazać się zbyt wysoka. Czy młoda pani psycholog znajdzie w sobie siłę, by stawić czoło nieznanym jej dotąd zjawiskom? Czy jej partner okaże się godnym przewodnikiem po zawiłościach tej historii i udzieli jej wsparcia wtedy, gdy będzie tego najbardziej potrzebować? Czy miejsce, które nazywa swoim domem, będzie nim na pewno?

Anna Kasiuk czaruje słowem, fabułą i bohaterami. Aż chce się przeżyć tę niezwykłą historię wraz z nimi. Jednocześnie należy uzbroić się w cierpliwość i otworzyć na to, czego nie da się ogarnąć umysłem i zdrowym rozsądkiem. Bo Łowiska mają swoje piękne, a także mroczne strony. Historia, która porusza serce, ale i funduje pewną dawkę strachu i niepokoju.
Agnieszka Lingas-Łoniewska, pisarka
(opis: wydawca)


Znacie to uczucie, kiedy jak najszybciej chcecie przeczytać książkę, ale jednocześnie macie ochotę dawkować sobie tę przyjemność tak, by trwała jak najdłużej? Jeśli tak, to już wiecie co czułam podczas lektury drugiej części serii o łowiskach. Gdyby jednak nie przekonał Was ten argument wystarczająco, to dodam jeszcze, że rzadko się zdarza, aby drugi tom był lepszy od pierwszego - a ten jest! Dlatego premiera trzeciego, będzie dla mnie dniem wyjątkowo oczekiwanym!
A cóż takiego zaserwowała nam autorka tym razem? Przede wszystkim miejsce, którego opis jest tak niezwykły, że cały czas miałam wrażenie jakbym tam była. Łowiska odczuwamy wszystkimi zmysłami. Nigdy nie lubiłam opisów przyrody, jednak tutaj tworzą całą atmosferę. A ta jest niezwykła - mroczna, tajemnicza, niebezpieczna. Jednocześnie odpycha i przyciąga. Nie można się jej oprzeć. Czujemy, że w powietrzu czai się coś złego, ale kuszenie jest tak intensywne, że nie możemy mu się przeciwstawić.
Cała historia wciąga nas od pierwszych stron. Jeśli zaczniemy, jesteśmy straceni, za nic nie będziemy w stanie się oderwać. Wielkim atutem jest niebanalna fabuła, intrygująca tajemnica i nietypowy wątek miłosny, który zauroczy nawet przeciwników epizodów romansowych w powieściach. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak z pozornie prostej fabuły i znanego schematu, autorka stworzyła coś tak niebanalnego! Z pewnością ogromna w tym zasługa otoczki: sekrety, rodzinne tajemnice, mrok łowisk i trójka bohaterów, którzy stanowią centrum całej akcji - ich wzajemne relacje wciąż się zmieniają zaskakując czytelnika. Mamy kilka pikantnych scen, ale podobnie jak w części pierwszej, zostały pokazane z wyczuciem. Nie ma co się nastawiać na Pana Greya. I całe szczęście, bo Paweł i Robert to nieporównywalnie ciekawsze postaci! Obydwaj są tak intrygujący, że przez całą lekturę nie mogłam wytypować swojego faworyta. Paweł jest mroczny, tajemniczy i nieprzewidywalny. Majce ciężko jest go rozgryźć mimo związku, który ich łączy. To taki typ, który pociąga wiele kobiet. Robert natomiast to idealny materiał na męża - spokojny opanowany, troskliwy. Ktoś, na kim można polegać w każdej sytuacji. Obydwaj zostali świetnie opisani i mimo różnic budzą sympatię czytelnika. Kojarzą mi się nieco z braćmi z serialu "Pamiętniki wampirów". Trochę inaczej sprawa wypada z Majką. Mnie osobiście odrobinę irytowała. Nie wiem z czego to wynika, być może wypada ona blado przy wyjątkowo charakternych braciach. Bohaterka jest dość nijaka, czasem wręcz wkurzająca, a z nią samą także decyzje, które podejmuje.
"Mroki łowisk" trudno jest podciągnąć pod jeden konkretny gatunek. Wydawałoby się, że to kolejne babskie czytadło o trudnym związku. Lektura lekka, łatwa i przyjemna. Nic bardziej mylnego! Przyjemność odbioru co prawda jest, i to ogromna, ale trzeba naszykować się, że wkroczymy na bardzo mroczny teren, a historia, która się z nim wiąże, przyprawia o gęsią skórkę... Dla mnie, fanki powieści grozy, jest to ogromna niespodzianka! Nie znajdziecie tu słodkich scen, które czasem przyprawiają czytelników o mdłości. W tej chwili powieści Anny Kasiuk są dla mnie numerem jeden wśród "kobiecej literatury obyczajowej". Czego możemy się jeszcze spodziewać? Zaskakujących zwrotów akcji - wydarzenia oraz uczucia bohaterów, zmieniają się jak w kalejdoskopie. Przygotujcie się na wzruszenia i osobiste dramaty postaci, które poruszą wrażliwą stronę duszy nawet największych twardzieli. 
Tak bardzo chciałabym się tam znaleźć... Jeśli istnieje takie miejsce, dajcie znać! 
Jak można było się spodziewać, pisarka kończy powieść w najmniej oczekiwanym momencie. Chciałabym móc dorwać się do kolejnego tomu, ale niestety, jeszcze przyjdzie mi trochę poczekać! Jestem pewna, że wbije mnie w fotel. Autorka bowiem, wbrew wszelkim zasadom, drugim tomem przebiła pierwszy, który już wtedy wysoko postawił poprzeczkę! Z niecierpliwością czekam na zakończenie tej niezwykłej historii i jeszcze raz gratuluję Pani Annie wyjątkowej wyobraźni i talentu do budowania niepowtarzalnej atmosfery w powieści.  

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Replika.

Ocena:
5+/6

Dane techniczne:
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 15 maja 2016
Liczba stron: 448
Oprawa: miękka ze skrzydełkami